Grafika na bloga Adwokat Frankowiczów adwokat z Warszawy Jakub Ryzlak. Tekst: Rozwód a kredyt 2020; Czy po rozwodzie mogę mieć problem z kredytem?; grafika: zamyślona kobieta, sepia
Przygotowanie do sprawy

Rozwód a kredyt mieszkaniowy

Rozwód a kredyt mieszkaniowy. Cel rozwodu jest jasny – każdy z małżonków chce zamknąć wspólne sprawy i pójść dalej, każdy w swoją stronę. Przy formalnym rozstaniu małżonków, którzy posiadają kredyt hipoteczny powstaje pytanie czy rozwód rozwiązuje także ten problem? Niestety polskie prawo nie jest tutaj po Twojej stronie i pojawiają się trudności. A jak mamy taki problem, to trzeba znaleźć rozwiązanie. I właśnie w takich sprawach się specjalizujemy. Wywołany do tablicy przez moją wspólniczkę – przedstawiam pierwszą część cyklu “Rozwód a kredyt mieszkaniowy”. Zapraszam do lektury i komentowania!


Rozwód a kredyt mieszkaniowy – czy masz problem?

Na pytanie czy rozwód rozwiązuje wszystkie problemy małżonków nie zawsze można odpowiedzieć “tak”. Problem pojawia się gdy byli małżonkowie posiadają dzieci albo właśnie tytułowy kredyt. I o ile kwestię wzajemnych stosunków i kontaktów z dziećmi może rozstrzygnąć sąd, o tyle z kredytem nie jest tak łatwo.

Pamiętaj, że problemy wyglądają inaczej w zależności od tego w jakiej sytuacji się znaleźliście. Tak na szybko można wymienić najczęstsze przypadki:

  • wzięliście wspólnie kredyt i zakupiliście mieszkanie;
  • mieszkanie przed ślubem należało do jednego z Was i ta osoba sama wzięła na nie kredyt;
  • przed ślubem mieszkanie należało do jednego z Was, ale kredyt wzięliście wspólnie (np. na remont);
  • przed ślubem jedno z Was wzięło kredyt, a po ślubie nabyliście mieszkanie, etc.

Jak widzisz opcji jest całkiem sporo. O części z tych wariantów oraz innych, które przyjdą mi do głowy przeczytacie szerzej w drugim artykule z serii “Rozwód a kredyt”.

Jak już się pojawi (a będzie to niebawem) to będzie można o nim przeczytać tutaj.

Gdzie tkwi problem?

Na to pytanie odpowiedź jest dość prosta – to bank jest tutaj problemem. Nie małżeństwo, nie zakupione mieszkanie, ale zdecydowanie coś poza waszym związkiem.

Dzieje się tak dlatego, że zawierając umowę z bankiem czy inną instytucją pożyczającą pieniądze stajecie się wraz z małżonkiem dłużnikami solidarnymi banku. Oznacza to, że bank może dochodzić (wedle własnego uznania) spłaty rat kredytowych od każdego z Was. Dla banku liczy się tylko to, żeby w określonym terminie spłynęła do niego rata – nie interesuje go czy po powrocie do domu ustaliliście, że całość będzie spłacał mąż, żona, wasze babcie czy będziecie to robić wspólnie.

Były małżonek dostał mieszkanie – czy ma też na głowie cały kredyt?

Niestety nie. Nawet jeżeli się umówicie, że jednemu z małżonków przypada po rozwodzie mieszkanie, na które był wzięty kredyt – nic to nie zmienia. Wasz rozwód nie ma znaczenia dla banku. Nadal musicie spłacać kredyt wspólnie.


Czy sąd może podzielić kredyt?

Jasną sprawą jest, że o rozwodzie orzeka sąd. I w zależności od złożonych w toku procesu wniosków – może on dokonać podziału Waszego majątku. Problem w tym, że w ramach podziału majątku sąd może podzielić tylko aktywa, czyli to, co zebraliście podczas małżeństwa. Sąd nie dokonuje podziału długów.

Przykładowo – jeżeli podczas małżeństwa zakupiliście samochód, wzięliście mieszkanie i dostaliście w darowiźnie dom na Mazurach, ale jednocześnie macie kredyt w banku to sąd może tylko i wyłącznie podzielić między Was samochód, mieszkanie i mazurski dom. Nigdy nie podzieli jednak kredytu.

Sąd nie może także nałożyć na jednego z małżonków (np. tego, któremu przypada mieszkanie) obowiązku, żeby sam spłacał kredyt.

Dlatego przed sprawą rozwodową – najlepiej skorzystać z pomocy adwokata.

Zobacz też: Odpowiedzialność za długi małżonka

Co zrobić z kredytem po rozwodzie?

To nie tak, że z zaciągniętym kredytem nic się nie da zrobić – nic bardziej mylnego. Natomiast jest to dość obszerny temat i postanowiłem napisać o nim w odrębnym, trzecim z kolei artykule z serii “Rozwód a kredyt mieszkaniowy”. Zachęcam do lektury.


Gorąco polecam Wam bloga mojej wspólniczki – adw. Aleksandry Wejdelek-Bziuk, na którym znajdziecie szereg odpowiedzi na pytania o rozwód, alimenty czy kontakty z dziećmi. Olę możecie znać jako Adwokata Kobiet, ale wierzcie mi – treści przez nią prezentowane są przeznaczone dla obojga płci 😉

Z kolei na temat odpowiedzialności za długi małżonka stawiając pierwsze kroki w blogosferze – pisze Marta Kleczaj – Prawnik Zadłużonych. Jednym słowem – polecam.


Potrzebujesz porady w innej sprawie? Sprawdź w czym możemy Ci pomóc.


Jeśli rozważasz złożenie pozwu przeciwko bankowi lub zostałeś pozwany to zapraszam Cię serdecznie do mojej kancelarii w Warszawie. Możesz skonsultować się z nami także poprzez formularz kontaktowy, dzwoniąc pod numer 663-775-333 lub pisząc maila: jakub@pragaadwokaci.pl

Pozdrawiam

Jakub Ryzlak
Adwokat Frankowiczów

Jeśli masz krótkie pytanie śmiało zadaj je w komentarzu - odpowiem, gdy tylko będę miał wolną chwilę!

%d bloggers like this: