Obrazek na bloga Adwokat Frankowiczów adwokat z Warszawy Jakub Ryzlak. Tekst: Adwokat do sprawy frankowej?; Czy potrzebuję adwokata do sprawy z bankiem?
Przygotowanie do sprawy

Czy potrzebuję pełnomocnika do sprawy frankowej?

Czy potrzebuję pełnomocnika do sprawy frankowej? To pytanie pojawia się bardzo często. Coraz częściej po wyroku w sprawie Dziubak, a także po szybkim przeglądzie ostatnio wydawanych wyroków w sprawach kredytów frankowych. Czy w związku z tym sprawa frankowa jest łatwa, wygrywa się sama i tak naprawdę wystarczy złożyć pozew i spokojnie zanotować w swoim domowym budżecie dodatkowe środki lub zmniejszenie obciążenia? Odpowiedź w tekście.


Czy potrzebuję pełnomocnika do sprawy frankowej?

Klienci maile piszą, dzwonią, spotykają się na konsultacjach, a podczas nich (czy też w korespondencji i podczas rozmów telefonicznych) coraz częściej padają takie stwierdzenia:

“Panie Mecenasie…

– Po wyroku w sprawie Dziubak nie możemy przegrać.

– Czytamy na facebooku, że co chwila zapadają pozytywne wyroki dla konsumentów. Ponoć sądy wydają wyroki po pierwszej rozprawie, a czasami bez rozprawy. Dlaczego mamy czekać na wyrok tak długo?

– Te sprawy są już proste.

– Może przesłałby Pan jakiś prosty wzór pozwu? Sprawę poprowadzę sobie sam, bo czytałem, że wszyscy wygrywają.

– Banki ciągle przegrywają. Myślę czy w ogóle potrzebuję adwokata czy sama nie napiszę pozwu – czy mógłby Pan tylko rzucić na niego okiem?”

Klienci

Drodzy Państwo – gdyby te sprawy były takie proste to banki dawno złożyłyby broń, nie wdawałyby się w spór tylko po otrzymaniu wezwania do zapłaty szybko proponowały ugodę chcąc uniknąć kosztów postępowania.

Czy któryś z banków się już poddał i przyjął taką strategię? Niestety o tym nie słyszałem.

Sprawdź też: Czy warto brać adwokata?

Natomiast słyszałem, że niektórzy kredytobiorcy przegrywają. I tak – przychodzą czasem z niekorzystnymi wyrokami, pokazują swoje pozwy napisane na kolanie – bez właściwie sformułowanego żądania, bez dowodów, bez argumentów… I pojawia się pytanie – jak to możliwe? Przecież miało być łatwo, szybko i tanio.


Czy banki w ogóle jeszcze wygrywają?

Niestety, od czasu do czasu – tak. I to nie tylko w pierwszej instancji, ale także zdarza się, że otrzymują korzystne dla siebie prawomocne rozstrzygnięcia.

Żeby nie było – zdaję sobie sprawę, że w internecie krąży mnóstwo wpisów o kolejnych pozytywnych rozstrzygnięciach w sprawach frankowych. Kolejne portale prześcigają się w publikowaniu statystyk ile spraw zostało rozstrzygniętych z korzyścią dla konsumentów. Różne kancelarie co rusz prezentują informacje o wygranych sprawach. I bardzo dobrze, bo takich pozytywnych wyroków przybywa, ale czy rzeczywiście jest tak łatwo? Czy naprawdę kredytobiorcy nie przegrywają czy raczej mało kto chwali się takimi rozstrzygnięciami?

Ostatnio natrafiłem na ciekawe, choć przerażające, zestawienie tegorocznych wyroków z okręgu wrocławskiego – aktualnego bastionu banków.

I tak na szybko: w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu 5 lutego 2020 r. z kredytobiorcą wygrał Santander (sygn. XII C 496/18), 2 lipca 2020 r. inny bank (sygn. I C 430/20), 25 września 2020 r. (I C 1280/18) z kredytobiorcami wygrał Millennium.

Z kolei w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu 20 lutego 2020 r. wygrał Deutsche Bank (sygn. I ACa 1406/18), cztery dni później, 24 lutego 2020 wygrał PKO BP (sygn. I ACa 272/19). 6 marca 2020 r. – kolejny wyrok i zwycięstwo banku (sygn. I ACa 1189/18).

W wakacje, 17 lipca 2020 r. zwyciężył PKO BP (sygn. I ACa 1216/19), a w nowym roku szkolnym 4 września 2020 r. zwyciężył Getin (sygn. I ACa 557/20).

Kilka dni przed publikacją tego artykułu – 25 września 2020 r. z tarczą wrócił Santander (sygn. I ACa 656/20).


Czyli jednak nie warto pozywać banku?

Nic bardziej mylnego – należy walczyć i trzeba pozywać! Tylko z głową.

Te wyroki na całe szczęście nie stanowią większości, a są wyjątkami. Pokazują jednak bardzo ważną rzecz – sprawy kredytowe nie są proste. Nie wystarczy napisać pozwu na trzy strony, powiedzieć, że bank jest zły i oszukał kredytobiorcę. Trzeba to uzasadnić i walczyć do końca. Nie zrozumcie mnie źle – nie twierdzę, że powołane powyżej sprawy były źle prowadzone. Mówię tylko, że te sprawy nadal są trudne.

Do takiej sprawy trzeba się odpowiednio przygotować. Zebrać dowody, przeprowadzić wyliczenia, odbyć symulację przesłuchania. Nie można dać się sprowokować i wdać się w grę pełnomocnika banku.

Do tego potrzebna jest wiedza i doświadczenie, którego sami kredytobiorcy najczęściej nie posiadają. Nie wystarczy przeczytać pięciu orzeczeń i wyjść na salę sądową. Każda sprawa – mimo, że na pierwszy rzut oka może być podobna do już zakończonych – jest inna.


Wnioski – walczyć z pomocą pełnomocnika

Co prawda żadnej z tych spraw, w których wygrały banki nie prowadziła nasza kancelaria, ale rozumiecie już o co chodzi.

Pomimo setek wyroków (na całe szczęście w większości – w ostatnim czasie – pozytywnych), nadal istnieje ryzyko porażki. To ryzyko – wcale nie iluzoryczne – zwiększa się m.in. gdy:

  • źle sformułujecie roszczenie,
  • będziecie nieprzygotowani podczas przesłuchania,
  • nie będziecie prawidłowo zwalczali argumentacji banku,
  • nie będziecie wiedzieli o co pytać świadków wnioskowanych przez bank,
  • źle sformułujecie wnioski dowodowe.

Wtedy – najczęściej już po wyroku Sądu I instancji, kiedy okaże się, że jednak sąd nie stanął po Waszej stronie – może być trudno uratować taką sprawę. A tu niestety nie ma dogrywek.

Wierzcie mi – mam kilka spraw, w których w pierwszej instancji komuś nie wyszło. Czasem udaje się to odkręcić, a czasem jest po prostu za późno.

Odpowiadając zatem na tytułowe pytanie “Czy potrzebuję pełnomocnika do sprawy frankowej?” należy odpowiedzieć: Tak.

Dlatego moja rada jest prosta – zanim przystąpicie do procesu, wybierzcie pełnomocnika, który Wam w tej batalii pomoże.


Potrzebujesz porady w innej sprawie? Sprawdź w czym możemy Ci pomóc.


Jeśli rozważasz złożenie pozwu przeciwko bankowi lub zostałeś pozwany to zapraszam Cię serdecznie do mojej kancelarii w Warszawie. Możesz skonsultować się z nami także poprzez formularz kontaktowy, dzwoniąc pod numer 663-775-333 lub pisząc maila: jakub@pragaadwokaci.pl

Pozdrawiam

Jakub Ryzlak
Adwokat Frankowiczów

Jeśli masz krótkie pytanie śmiało zadaj je w komentarzu - odpowiem, gdy tylko będę miał wolną chwilę!

%d bloggers like this: